Na samym początku warto zdać sobie sprawę z tego, że wygrana jackpotu nie będzie łatwym zadaniem. Większość historii o spektakularnych trafianiach, które krążą po Internecie, wskazują, że najczęściej jest to po prostu łut szczęścia.
Jeżeli przy wielomilionowym jackpocie grają tysiące, a nawet setki tysięcy graczy z całego świata i często zajmuje im kilka miesięcy, zanim uda się wylosować nagrodę główną, to znaczy, że szansa jest naprawdę niska.
Za przykład może posłużyć sztandarowy i odpowiadający za największą liczbę rekordowych wypłat, automat Mega Moolah. Zasada losowania funkcji koła fortuny jest nie do końca jasna, ponieważ twórcy określają, że uruchamia się całkowicie losowo i biorąc pod uwagę kwoty, o jakich mowa, to szansa na to, że gra włączy możliwość losowania jackpotu, może wynieść nawet około 1:1 000 000. Do tego dochodzi kolejny element losowości. Koło zawiera 20 pól, z których 19 odpowiada za niższe jackpoty i 1 za główny. To sprawia, że ostateczna szacunkowa szansa na wygranie wynosi 1:20 000 000.
Oczywiście są to jedynie wyliczenia opierające się na przypuszczeniach, ponieważ nikt do końca nie wie, jakie są szanse uruchomienia wyżej opisanego koła fortuny, ale dają do myślenia. Żeby jeszcze bardziej uzmysłowić te szanse, to trafienie popularnej w Polsce „szóstki w totka” ma rachunek prawdopodobieństwa 1:14 000 000.
Dlatego też, jeżeli gracz planuje wygrać jackpot, powinien mierzyć swoje możliwości na zamiary. Raczej nikt nie może sobie pozwolić na średnio kilkanaście milionów zakładów na automacie do gier, aby trafić nagrodę główną. Dlatego też warto skupić się na tych bliższych, mniejszych jackpotach, a te rekordowe traktować jak stawianie „totka” – może się uda, a jeżeli nie, to trudno.